„Mistrz grozy” – Zestawienie TOP 7 najlepszych ekranizacji książek Stephena Kinga

dnia

Stephen King nigdy nie wydawał się być gwiazdą. Na jego drodze życia pojawiło się bowiem tak wiele komplikacji, przeszkód, które miały na celu go zatrzymać, a także jeszcze wszelkiego rodzaju dramatycznych wydarzeń, że niejedna osoba mogłaby mieć traumę na całe życie. Już w wieku 3 lat jego rodzinę opuścił ojciec przyszłego pisarza, Donald Edwin King – bez pożegnania, bez radości. Stąd właśnie jego kochana matka, Nellie samotnie wychowała syna, nawet pomimo tego że często mieli wszelkiego rodzaju problemy finansowe i żyli jak w nędzy. W dodatku w dzieciństwie King osobiście był świadkiem tragicznej śmierci jednego ze swoich najlepszych przyjaciół, który zupełnie przypadkowo został na jego oczach potrącony przez pociąg. I jak w takim stanie miała się niby narodzić legenda, która na długie lata miała zapaść w roli jednego z najlepszych pisarzy, jacy kiedykolwiek byli? Nic na to nie wskazywało. A jednak. Silna wola i upór Stephena Kinga poczyniły swoje i z przeciętnego chłopaka w krótkim czasie wyrósł na kogoś wielkiego…

Pierwszą książką Stephena Kinga, która zdobyła większy rozgłos na całym świecie, była nie kto inna jak właśnie „Carrie” – czyli opowieść o młodej dziewczynie obdarzonej paranormalnymi zdolnościami. Wbrew pozorom nawet z tą pierwszą swoją powieścią, debiutem literackim King miał spore trudności. I to do tego stopnia że w pewnej chwili po prostu wyrzucił ją do kosza, by móc na zawsze o niej zapomnieć. Dzięki jednak wsparciu żony dokończył swoje dzieło, które ku jego zaskoczeniu zdobyło w krótkim czasie wielką sławę na całym świecie, a sam King zarobił na książce kawał naprawdę świetnej kasy. Krótko zaś po skończeniu powieści w jego życiu nastąpiło do kolejnego tragicznego wydarzenia, a mianowicie matka umarła na raka. Na drodze późniejszego życia Kinga pojawiło się wiele innych komplikacji, o których mógłbym się tu rozpisywać godzinami. Przez długi czas był uzależniony od alkoholu. Miał ciężki wypadek samochodowy. A to zapewne jeszcze nie byłby koniec bo ilość plotek pojawiających się na jego temat jest ogromna. Prawda natomiast jest taka, że w przeciągu tych ponad 30 lat Stephen King napisał wiele niesamowitych, oryginalnych i zapadających w pamięć powieści, o których długo po przeczytaniu nie dało się zapomnieć. I duża ilość z nich doczekała się również swoich późniejszych ekranizacji. Jedne były mniej udane, a inne o wiele bardziej. W związku natomiast z tym, że niedawno na ekranach kin pojawiła się najnowsza ekranizacja filmowa książki Stephena King, a więc „Smętarz dla zwierzaków”, to postanowiłem z tej okazji przedstawić dla Was specjalny ranking siedmiu najlepszych adaptacji książek tego absolutnie fenomenalnego pisarza. A kto się znajdzie na samym szczycie tego zestawienia? Sprawdźcie sami!

Ranking TOP 7 najlepszych ekranizacji książek Stephena Kinga:

 

7. „Carrie” (reż.: Brian de Palma)

Jako że „Carrie” do dnia dzisiejszego uznaje się za pierwszy debiut literacki Stephena Kinga na większą skalę, to w zestawieniu nie mogło po prostu zabraknąć ekranizacji jego pierwszej z książek. Co do samego filmu Briana de Palmy to bez wątpienia nie można mu odmówić świetnego budowania napięcia, niezwykle angażującej fabuły i naprawdę bardzo wielu scen, które aż wbijają widza w fotel. To tym bardziej niesamowite, ponieważ Brian de Palma specjalizujący się w dostarczaniu efekciarstwa, w porównaniu do wielu innych twórców kina grozy tutaj bardzo umiejętnie poza budowaniem napięcia tworzy tu także portrety psychologiczne swoich postaci. Całość zaś dopełnia nieprzewidywalny scenariusz, doskonałe kreacje Sissy Spacek oraz Piper Laurie oraz niezapomniana końcówka. Choć film po wielu latach bardzo nieładnie się zestarzał, to jednak mimo to warto go obejrzeć.

Znalezione obrazy dla zapytania carrie film 1920x1080

 

6. „To” (reż.: Andreas Muschietti)

Widowisko Andrea Muschiettiego nie zalicza się bowiem do sfery typowych i banalnych horrorów, jakich było już wiele. Zamiast tego jest ono jednym z najuniwersalniejszych produkcji ostatnich lat, która łączy w sobie zarówno elementy thrilleru, komedii, jak i kina wielkiej przygody. W jednej z końcowych scen nasi dzielni bohaterowie wspólnie stawiają czoło okrutnemu klaunowi. I kiedy wydaje się, że Pennywise definitywnie ich pokonał, przezwyciężył ich wszelkie bariery i już zaczyna karmić się ich strachem… to naraz dzieci nagle nabierają odwagi i postanawiają z nim walczyć. „To” zatem nie jest film o Strachu, ale o Odwadze. Lepszego prezentu na swoje 70 urodziny King nie mógł sobie wyobrazić… bo „To” nie tylko zaskakująco udana ekranizacja jego książki, ale przede wszystkim jeden z najlepszych horrorów ostatnich lat, dzięki któremu my sami zaczniemy się unosić w powietrzu… niczym czerwone baloniki” – fragment mojej recenzji filmu „To”

Podobny obraz

 

5. „Castle Rock” (Serial TV)

To z całą pewnością jeden z najdziwniejszych seriali, jakie kiedykolwiek powstały. Niezwykle psychologiczny thriller, wymieszany z horrorem oraz kryminałem, który nie tylko porusza tematy sił nadprzyrodzonych, ale również zwraca uwagę także na wiele innych współczesnych problemów społecznych, na czele z odcięciem się od otaczającego świata, czy traumy, wbijającej się w ludzkie ciało od lat. Bardzo pokręcony, czasem trudny do zrozumienia, ale niezwykle angażujący, z wieloma nawiązaniami do próz Stephena Kinga i z doborową obsadą na czele z demonicznym Billem Skarsgårdem oraz niezwykle emocjonalną Sissy Spacek, „Castle Rock” wyrasta wręcz na spełnienie marzeń Kinga bo serial jest kwintesencją całej jego kariery literackiej.

W ciągu więc kolejnych odcinków „Castle Rock” pociąga, emocjonuje, intryguje i poraża widza swoim strachem, który niczym prawdziwa pożoga dotyka serce, wprawiając je w brak bicia, zastępowanego jedynie przez wszechogarniające poczucie ciągłego napięcia. Kolejne odcinki serialu są zatem jak nieodpakowane pudełko czekoladek – gdzie możesz mieć swoje przemyślenia, wstępne wnioski i przypuszczenia, ale na nic Ci się one nie przydadzą bo i tak nie wiesz co się tak naprawdę za nimi kryje” – fragment mojej recenzji 1 sezonu serialu „Castle Rock”

Znalezione obrazy dla zapytania castle rock tv 1920x1080

 

4. „Misery” (reż.: Rob Reiner)

Całość niby się dzieje na odludnym domku na jakimś jak ktoś by mógł tutaj powiedzieć kolokwialnie: „zadupiu”. Głównym bohaterem jest pewien pisarz oraz pewna tajemnicza pielęgniarka, która z czasem okazuje się być fanem jego książek… Całość niby z pozoru brzmi banalnie i totalnie nie jak coś co by mogło na dłużej zapaść w pamięci widza. A jednak pomimo tego, że film Roba Reinera miał swoją premierę w 1990 roku, a więc blisko prawie 30 lat temu, to jednak i tak do dnia dzisiejszego uchodzi za rewelacyjny thriller, a jednocześnie jedna z najlepszych ekranizacji książek Stephena Kinga. Czy jest to zaś zaskoczenie? Zdecydowanie nie bo nawet odejście od pierwowzoru w wielu momentach zdecydowanie nie poszło na złe, a film aż do samego końca ogląda się w niezwykłym skupieniu i uwadze. Sam oglądający może tu doznać istnego poczucia klaustrofobii, gdy zamknięty w samotnym domku próbuje wyjść na zewnątrz, ale jakaś wroga siła go zatrzymuje… A całości dopełnia jeszcze arcymistrzowska kreacja Kathy Bates, za którą bez wątpienia słusznie odebrała Oscara rok później. Pytanie zatem tylko brzmi: Czy wystarczy Wam odwagi, by zamknąć się w tym domu… tajemnic?

Znalezione obrazy dla zapytania misery 1920x1080

 

3. „Zielona mila” (reż.: Frank Darabont)

Choć po latach film ten może z pozoru sprawiać wrażenie zbyt za bardzo próbującego działać na emocjach widza, to jednak w moim odczuciu to w dalszym ciągu niezwykłe doświadczenie emocjonalne, którego powinien doznać po prostu każdy. Pomijając fakt, że film jest bardzo wierny oryginalnemu pierwowzorowi Stephena Kinga, to od razu w oczy w przypadku „Zielonej mili” rzuca się fakt, jak bardzo mocno Frank Darabont pragnie w nim poruszyć wiele wątków społecznych, obdzierających człowieka z jego wad i niedoskonałości i pokazujących wszelkie z nich w bardzo mocny i dosadny sposób, gdzie jednak nie brak też wielkiej ilości symbolów, których odkrycie dodatkowo może wpłynąć na odbiór opowiedzianej historii. Chyba jednak nigdy na żadnym z innych filmów aż tak się nie wzruszyłem. Opowieść ta bowiem nie tylko jest mądra, poruszająca wiele problemów, ale przede wszystkim niezwykle emocjonalna. Owszem, można się przyczepić w tym miejscu, że momentami bywa ckliwa, ale kiedy mamy do czynienia z tak świetnie rozpisanym bohaterem jakim jest bez wątpienia John Coffey to wszelkie zarzuty przestają mieć znaczenie. Poza świetnym scenariuszem, największe wrażenie i tak robi fenomenalna obsada na czele z niezastąpionym Tomem Hanksem, a zwłaszcza Michaelem Clarkem Duncanem, który zalicza tutaj swoją rolę życia. „He kill them with they love. They love for each other. You see how it was? That’s how it is every day, all over the world” – John Coffey.

Znalezione obrazy dla zapytania the green mile 1920x1080

 

2. „Lśnienie” (reż.: Stanley Kubrick)

Fakt, że ten film został w swoim czasie tak bardzo niedoceniony, do dzisiaj pozostaje dla mnie jedną z największych zagadek w świecie kina. Bo prawdę powiedziawszy, to jest po prostu horror totalny, który zawiera dokładnie wszystko to, co powinno posiadać każde widowisko z kina grozy. Rewelacyjny scenariusz, doskonałe budowanie napięcia, granie na emocjach widza i jego nerwach w taki sposób, że pomimo swojego nieodpartego poczucia dyskomfortu, nie może nic innego oglądać jak tylko wpatrywać się głucho w ekran i na własnych oczach oglądać jak wcielający się w rolę głównego bohatera, Jacka Torrance’a Jack Nicholson wyprawia na ekranie swoje istne krwawe igrzyska i oppus magnum. Ciężko nawet cokolwiek więcej powiedzieć na temat tego szalonego dzieła Stanleya Kubricka poza tym, że jest to chyba na ten moment najbardziej przerażający film, jaki kiedykolwiek powstał. I mówię to w pełnym rozsądku i bez wyolbrzymiania bo tak strasznego i trzymającego w napięciu widowiska jeszcze nigdy nie widziałem w całym swoim życiu. A Jack Nicholson to po prostu Geniusz przez duże G, podobnie jak sam Stanley Kubrick, który mimo wielkiego odejścia w stosunku do pierwowzoru Stephena Kinga stworzył dzieło totalne. To trzeba obejrzeć!

Znalezione obrazy dla zapytania the shining 1920x1080

 

 

A na samym szczycie tego zestawienia…

 

1. „Skazani na Shawshank” (reż.: Frank Darabont)

Co tu długo się rozpisywać… to jest istne arcydzieło, wobec którego naprawdę bardzo ciężko mieć jakiekolwiek uwagi. Mistrzowsko opowiedziana historia, niesamowite emocje, które na długo udzielają się oglądającemu po skończeniu seansu, znakomita obsada na czele z Morganem Freemanem oraz Timem Robbinsem, którzy wykreowali tutaj duet życia, przepiękna muzyka Thomasa Newmana, niesamowicie interesujące postacie na drugim planie i tak jeszcze mógłbym zapewne wymieniać godzinami… Prawda jest natomiast taka, że „Skazani na Shawshank” stanowią nie tylko bez dwóch zdań najlepszą ekranizację najlepszej książki Stephena Kinga, ale jednocześnie jest to również jeden z najpiękniejszych filmów w historii całej kinematografii. Arcydzieło to porusza także wiele wątków społecznych i psychologicznych, ukazując wielki smutek, ból oraz przygnębienie, ale mimo to pozostawia także po sobie w końcowym akcie pewien promyk nadziei na lepsze jutro, że istnieje w tym świecie coś takiego jak radość i spełnienie. Bo nadzieja nie jest zła – jak to mówi w jednej ze scen główny bohater filmu, Andy Dufresne – a być może jest to najlepsza rzecz, która może się przydarzyć w życiu człowieka. A dobre rzeczy nigdy nie giną.  Tak samo jak filmy spełnione, mistrzowsko zrealizowane i z niezwykle opowiedzianą historią, która jest w stanie angażować widza od początku aż do samego końca. A „Skazani na Shawshank” są właśnie takim dziełem – wiekopomnym, o którym jeszcze na długo nie będzie się w stanie zapomnieć. I kto by pomyślał, że głównym sprawcą tak wielkiego szczęścia będzie pewien człowiek, Stephen King, który w młodości przeżył tyle trudności, doświadczył wielu cierpień, by koniec końców podnieść się z samego dna i przynieść światu coś pięknego. Bo nadzieja nigdy nie umiera.    

Znalezione obrazy dla zapytania The Shawshank Redemption 1920x1080

Jeden komentarz Dodaj własny

  1. Istota ludzka pisze:

    Dzisiaj nie jestem wielkim fanem Kinga, ale przyznaję, że kiedyś czytałem od niego wszystko co wpadło mi w ręce. Może i powtarza się od paru ładnych dekad, ale to świetny gawędziarz (najciekawszy jest, swoją drogą, gdy pisze o… sobie – serio, wstępy i przedmowy to moje ulubione części jego książek!).
    Co się tyczy filmów…. „Lśnienie”, oczywiście. Ten film to chyba największe arcydzieło horroru. Ciągły niepokój, stopniowe popadanie w obłęd, bezbłędnie stworzony i sfilmowany świat hotelu Overloock… po prostu totalna wirtuozeria i jeden z lepszych filmów Kubricka.
    A Twój numer jeden, czyli „Skazanj na Shawshank”… to chyba jeden z tych tytułów, który jest z każdym współczesnym kinomanem gdzieś na samym początku. Do niedawna zdawało mi się, że teraz raczej nie jest w moim guście (po tych wszystkich węgierskich filmach o jedzeniu ziemniaków o których wspomniałem parę miesięcy temu), ale gdy natrafiłem na kilka jego fragmentów przypadkiem… cóż, w tym filmie wciąż coś jest. Kamera Deakinsa, garść wzniosłych banałów o nadziei, które tu brzmią przepięknie od początku do końca, Tim Robbins w strugach deszczu… nawet hollywoodzka czerń i biel niezbyt mi tu przeszkadzają. Świetny film.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s