„Filmowy da Vinci” – ranking 7 najlepszych ról aktorskich Leonardo DiCaprio

Wygląda na to, że gdy ojciec nada dziecku na imię Leo, to może mieć przynajmniej pewną nadzieję, że w przyszłości stanie się ono kimś sławnym. I czy to zasłynie światu jako sportowiec, odkrywca, czy też artysta, chłopacy o imieniu Leo mogą liczyć na to, że wraz z wiarą i pasją, zaistnieją w historii. Powiada się, że żyjący na przełomie XV i XVI wieku Leonardo da Vinci był „człowiekiem renesansu” i wzorem na to, kim powinni być ludzie. Blisko kilkaset lat później światu objawił się również inny Leonard. Tym razem był to Cohen – wybitny piosenkarz, który stał się wzorem na to, jak powinno się śpiewać w gatunku folk rock. W końcu też w naszym wehikule czasu dochodzimy do czasów współczesnych, kiedy w świecie piłki nożnej zaistniał Lionel Messi. Choć tu mogą się pojawić pewne wątpliwości, czy jest to samo imię, to na pomoc rusza w tym miejscu wujek Google, który podpowiada, że Leo jest używane też jako zdrobnienie od Lionela. W ten sposób mamy kolejnego geniusza, który zgodnie jest uznawany za jednego z najwybitniejszych piłkarzy. Ale żeby nie było nieuczciwie, to poza sportem, nauką, czy muzyką, imię Leonard pojawiło się także w świecie filmów. A wszystko to za sprawą 11 listopada 1974 roku, kiedy na świat przyszedł… Leonardo DiCaprio.

leonardo-dicaprio-hd-wallpapers-68766-497774

Znana już w internecie anegdotka mówi, że DiCaprio pochodzenie swojego imienia zawdzięcza matce, która w trakcie ciąży chodziła na wszelkiego rodzaju wystawy, licząc w ten sposób, że jej synek też będzie artystą. A gdy pewnego dnia poczuła kopnięcie dziecka w trakcie oglądania obrazu Leonardo da Vinci, postanowiła nadać imię mu na jego cześć. Oczywiście, powyższą plotkę należy odbierać wyłącznie jako ciekawostkę, co nie zmienia jednak faktu, że Leo już w dzieciństwie chciał zostać artystą. Już w wieku 5 lat wystąpił epizodycznie w serialu „Romper Room”. Jako nadpobudliwe dziecko omal nie został jednak wyrzucony z planu za złe zachowanie. Po tym zdarzeniu grywał już częściej w w reklamówkach i filmach edukacyjnych, a w międzyczasie uczęszczał na zajęcia aktorskie. Swój debiut zaliczył w 1991 roku w „Cirtters 3”, o którym więcej lepiej nie wspominać. Jednakże to dzięki tej roli dostał angaż do filmu Michaela Caton-Jonesa „Chłopięcy świat”, gdzie zagrał u boku Roberta de Niro i Ellen Barkin. Leo spisał się na tyle dobrze, że zaledwie rok później szwedzki reżyser Lasse Hallstrom obsadził go w bardzo wymagającej roli upośledzonego chłopca Arnie Grape’a w „Co gryzie Gilberta Grape’a”. To właśnie wtedy otrzymał on swoją pierwszą nominację do Oscara, a co za tym idzie… drzwi do Hollywood stanęły przed nim otworem.

Od tej pory kariera Leo ruszyła jak z kopyta. Świeżo co upieczony wówczas kandydat do Oscara zaczął otrzymywać przeróżne oferty aktorskie. W ten sposób w ciągu zaledwie 1 roku wystąpił w u boku Sharon Stone i Gene Hackmana w westernie „Szybcy i martwi”, biograficznym „Przetrwać w Nowym Jorku”, czy w końcu w melodramacie Agnieszki Holland (!) „Całkowite zaćmienie”. A on wciąż nie zamierzał zwalniać swojego tempa, bo chwilę później można było go zobaczyć w „Pokoju Marvina” wraz z takimi sławami kina jak Meryl Streep, Robert de Niro, czy Diane Keaton oraz jako niezapomniany Romeo w uwspółcześnionej wersji „Romeo i Julii”. Ale to rok później rozpoczęła się prawdziwa leo-mania. A wszystko za sprawą kultowego do dnia dzisiejszego „Titanica” od Jamesa Camerona, który poza tym, że zyskał miano jednego z najbardziej kasowych filmów w historii, to jeszcze zdobył aż 11 Nagród Akademii Filmowej. Potem jednak przyszedł gorszy czas i gorsze role w „Człowieku w żelaznej masce” oraz „Niebiańskiej plaży”. W ten sposób Leo zamiast aktorstwa zaczął coraz częściej udzielać się stworzoną przez siebie organizację, która poświęca się ratowaniu środowiska naturalnego na świecie. Ale niedługo potem kino samo do niego przyszło przez Stevena Spielberga, dzięki któremu zagrał w komedii kryminalnej u boku Toma Hanksa „Złap mnie, jeśli potrafisz”. I od tej Leonardo DiCaprio zawsze zachwyca widzów na całym świecie. Jako zaś, że od piątku mamy szansę go oglądać w najnowszym filmie Quentina Tarantino „Pewnego razu… w Hollywood”, to postanowiłem z tej okazji stworzyć specjalny ranking 7 najlepszych ról Leo. Zadanie nie było proste, ale się udało. Która więc kreacja tego filmowego geniusza znajdzie się na samym szczycie? Koniecznie to sprawdźcie!

Znalezione obrazy dla zapytania leonardo dicaprio titanic 1920x1080  

UWAGA! W poniższym zestawieniu została również uwzględniona jego najnowsza rola w filmie „Pewnego razu… w Hollywood”!

 

Ranking TOP 7 najlepszych ról aktorskich Leonardo DiCaprio:

 

7. Dom Cobb („Incepcja”)

Wiem, że za ten film DiCaprio nie otrzymał może żadnej ważnej nagrody, czy nominacji i w zasadzie Christopher Nolan zamiast na postaciach, bardziej skupia się tu na poczuciu czasu i tego, jak wielopoziomowe mogą być sny człowieka. Śmiem jednak sądzić, że niełatwo jest stworzyć w kinie science-fiction kreację aktorską, która mogłaby po zakończeniu seansu na dłużej zapaść w pamięci widza. A według mnie tego czynu udało się dokonać Leonarda DiCaprio. Jego ekranowy Dom Cobb to niezwykle skomplikowany, a przy tym tragiczny bohater, który po śmierci ukochanej żony jest niezwykle utalentowanym złodziejem. To właśnie jednak przez swoją profesję stracił niegdyś wszystko to, co kochał. Pewnego jednak dnia otrzymuje szansę, by odkupić swoje czyny, gdy wraz ze swoim zespołem ma zaszczepić informacje w umyśle – czyli dokonać tytułowej „incepcji”. Zniuansowana i niezwykle emocjonująca rola.

Znalezione obrazy dla zapytania leonardo di caprio inception 1920x1080

 

6. Rick Dalton („Pewnego razu… w Hollywood”)

Choć to najnowszy film z udziałem Leo, to już teraz śmiało można powiedzieć, że to on w przyszłym roku będzie się „bić” o Oscara za Najlepszego Aktora. Tak właściwie to przed seansem tego najnowszego dzieła Quentina Tarantino, zastanawiałem się, czy można coś jeszcze wyciągnąć z takiego aktora jak DiCaprio. Okazuje się jednak, że owszem, bo tym razem wciela się w podupadającego aktora Ricka Daltona, który doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego już era minęła. Grając bowiem wyłącznie role kolejnych czarnych charakterów, Rick nie odczuwa dawnej fascynacji kinem, a mimo to pragnie za wszelką cenę w nim zaistnieć. Dla co niektórych co prawda wyda się to zbyt przeszarżowana kreacja, ale taki właśnie był jej zamysł, a Leo bez dwóch zdań znowu nie zawiódł, tworząc przy okazji z Bradem Pittem istny duet marzeń.

Znalezione obrazy dla zapytania leonardo di caprio once upon a time in hollywood 1920x1080

 

5. Hugh Glass („Zjawa”)

Długo DiCaprio musiał poczekać na wymarzonego Oscara, ale w końcu się go doczekał. Nie jestem do końca pewien, czy zasłużył na niego akurat za tą rolę, ale i tak rok 2015 bez cienia wątpliwości należał właśnie do niego. Jego tajemniczy traper Hugh Glass to niezwykle twarda i silna sztuka, która nawet w obliczu śmierci zrobi wszystko, byle tylko przeżyć. Oglądając tą morderczą walkę głównego bohatera filmu Alejandro Gonzáleza Iñárritu, można aż samemu dostać odmrożeń na ciele i poczuć rany w jego ciele. Leo wykazał się w tej niezwykle wymagającej kreacji nie tylko wielką odwagą w pokazaniu ogromnego bólu swojego bohatera, ale przede wszystkim aktorskim profesjonalizmem. Nie jest to zatem ani zbyt przeszarżowana rola, ani bez emocji. To taka kreacja, w którą z miejsca da się uwierzyć i odczuć ją całym sobą. Jego bohater w końcu nie musi się jedynie zmierzyć ze światem, ale także samym sobą. I przez tą istną drogę cierpienia jedynie poczucie zemsty za śmierć syna podtrzymuje go przy życiu.

Znalezione obrazy dla zapytania leonardo di caprio The Revenant 1920x1080

 

4. Teddy Daniels („Wyspa tajemnic”)

Leo nie raz udowadniał, że na granicy szaleństwa wypada najbardziej przekonująco. I podobnie jest także w przypadku „Wyspy tajemnic” Martina Scorsese, gdzie DiCaprio wciela się w rolę szeryf federalnego Teddy’ego Danielsa, który przybywa na tytułową wyspę wraz ze wspólnikiem, chcąc rozwikłać zagadkę zniknięcia jednej z pacjentek tamtejszego szpitala psychiatrycznego. Z czasem jednak wszystko zaczyna się tu robić coraz dziwniejsze, a Teddy popada w odmęty własnej autodestrukcji. Choć film niestety nie zdobył zbyt wielkiego poparcia krytyków. to jednak śmiało można powiedzieć, że ich zarzuty były niesprawiedliwe. Nawet jeśli bowiem nie wszystko faktycznie zagrało tu tak jak powinno, to nie zmienia to faktu, że dla samej arcymistrzowskiej kreacji Leo trzeba to docenić. DiCaprio pokazuje w tej roli wielkie emocje i bryluje na ekranie w najlepszy możliwy sposób, a patrząc na niego czuć… niepokój przed tajemnicami ludzkiej psychiki.

Znalezione obrazy dla zapytania leonardo di caprio shutter island 1920x1080

 

3. Calvin Candie („Django”)

Móc zobaczyć DiCaprio w filmie Tarantino, to tak jakby dziecko otrzymało na Gwiazdkę pod choinkę swój wymarzony prezent. Czysta rozkosz. Lecz nawet w tym repertuarze Leo nie powiela tu na szczęście po raz kolejny swojej niegdyś typowej sylwetki – a więc romantycznego przystojniaka, który potrafiłby skraść serce każdej dziewczyny. Tutaj Leo jest wręcz przeciwieństwem samego siebie, a zarazem tworzy najbardziej brutalną kreację w całej swojej karierze. Nie pamiętam bowiem, by gdziekolwiek wcześniej miał on szansę zagrać postać tak obrzydliwej larwy, a zarazem niebezpiecznego psychopaty, który swoją radość czerpie z wyrządzania krzywdy innym ludziom. Swoje sadystyczne i rasistowskie zapędy tłumaczy zaś jakimiś pseudonaukowymi wykładami, dzięki którym odczuwa jeszcze większą fascynację z bycia okrutnym. Jednakże Leo nie przeszarżował w tej roli, nie czyniąc z Calvina złego do szpiku kości psychopatę, ale przede wszystkim niezwykle sprytnego i niebezpiecznego bogacza, który nie cofnie się przed niczym. Już w jego spojrzeniu, pełnym szaleństwa i mroku, odczuwa się czysty… strach. Wybitna rola.

Podobny obraz

 

2. Jordan Belfort („Wilk z Wall Street”)

To właśnie ta arcygenialna rola w najlepszy możliwy sposób stanowi kwintesencję tego, jak wielkim i doskonałym geniuszem jest Leonardo DiCaprio. I dla niektórych zapewne uwaga, którą zaraz wtrącę wyda się jedynie zwykłym żartem, ale prawda jest taka, że w trakcie seansu „Wilka z Wall Street” ja to czułem samym sobą. Chodzi o to, że równie dobrze filmowi Scorsese można by nadać tytuł… „Pięćdziesiąt twarzy Jordana Belforta”. Brzmi zabawnie? Może tak, ale Leo w tym filmie stworzył tak niezwykle skomplikowaną osobowość miliardera, że z jego twarzy nie da się odczytać, jak zachowa się w danym momencie. DiCaprio na przemian tworzy z postaci Jordana nieudolnego narkomana, wielkiego przywódcę stada „wilków”, komedianta, który raz po trzy potrafi ubawić całą publiczność i w końcu też przegranego – który pada ofiarą własnego spisku. Chciwy i żądny władzy zaczynał od mówienia „sprzedaj mi długopis”, a koniec końców stał się największym miliarderem na Wall Street. A mimo to on wciąż chciał więcej. I to go właśnie zgubiło. Sam film bez DiCaprio kompletnie by mi się pewnie nie podobał, bo jednak skala tych przekleństw to jedna wielka przesada. Ale jedyne co mnie trzymało w dalszym oglądaniu tego filmu to właśnie zasługa magnetycznego Leo. Tylko czemu nie dostał za tak doskonałą rolę Oscara? Wielkie nieporozumienie.

Znalezione obrazy dla zapytania leonardo di caprio the wall of wall street 1920x1080

 

 

1. Arnie Grape („Co gryzie Gilberta Grape’a)

Pod samym względem profesjonalnego aktorstwa, to na szczycie zapewne znalazłoby się miejsce tylko dla Jordana Belforta za „Wilka z Wall Street”, ale przecież tejże roli nigdy by nie ujrzał świat, gdyby nie fakt, że od najmłodszych lat Leonardo DiCaprio świadczył o tym, że jest prawdziwym następcą geniusza da Vinciego w świecie filmów. Młody Leo jest zresztą najlepszym przykładem tego, że aby dojść do czegoś w przyszłości, potrzeba zacząć się starać o to od dzieciństwa. Od pierwszej szansy, jaka się pojawi, by nikogo nie zawieść i w ten właśnie sposób cały czas przeć do przodu. Dla DiCaprio tym pierwszym egzaminem aktorskim była właśnie rola Arniego Grape’a. Zapewne nikt przed premierą nie spodziewał się po nim w tej kreacji niczego większego, ze względu na zbyt znikome doświadczenie aktorskie. A jednak Leo w najlepszy możliwy sposób udowodnił całemu światu o swojej dojrzałości i geniuszu. Choć głównym bohaterem filmu jest tytułowy Gilbert Grape, grany przez Johnny’ego Deppa, to jednak to właśnie Leo kradnie tu całe show, a w kreacji upośledzonego umysłowo chłopca jest do tego stopnia wiarygodny, że wielu ludzi po seansie stwierdziło, że aktor odgrywający tą rolę również musiał cierpieć na jakieś zaburzenia psychiczne. A to była zwykła gra aktorska. Ale niezwykła, bo dzięki tej kreacji Leonardo DiCaprio zyskał szansę, by na trwale zapisać się w historii kina i z całą pewnością jej nie zmarnował. Takiego geniuszu można życzyć każdemu.

Znalezione obrazy dla zapytania leonardo di caprio What's Eating Gilbert Grape 1280x720

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s